Różne rodzaje i poziomy układów kontrolujących

Układy samokontroli w ustrojach żywych mają rozmaite poziomy integracyjne, od najniższych, obejmujących wybiórcze funkcje ustroju, do najwyższych, kontrolujących całe zachowanie ustroju. U człowieka ten najwyższy poziom integracyjny odczuwany jest jako „głos sumienia”. Samokontrola dotyczy wówczas najwyższych i najbardziej skomplikowanych relacji człowieka z jego otoczeniem i z samym sobą, relacji w aspekcie porządku moralnego.

więcej

Społeczny charakter życia – dalszy opis

Prawo zachowania życia gatunku ma charakter wyraźnie społeczny, nie można go zaspokoić w indywidualny sposób, do jego spełnienia konieczne jest złączenie z przedstawicielem tego samego gatunku i z niego wywodzą się pierwotne grupy społeczne (rodzina, szczep itp.). Jeśli metabolizm energetyczny spełnia się indywidualnie, to otoczenie społeczne potrzebne jest tylko do zdobycia koniecznych do życia substancji: zwłaszcza we wczesnym okresie rozwoju, gdy się jest jeszcze niesamodzielnym (środowisko macierzyńske), metabolizm informacyjny jest zjawiskiem całkowicie społecznym.

więcej

Społeczny charakter życia

Częstym tematem snów wielu ludzi jest wątek zagubienia: są zagubieni w wielkich miastach, w hotelach z tysiącami drzwi, w korytarzach, z których nie można się wydostać, błąkają się po pustkowiach, wśród skał, wąwozów, w tajemniczych zamkach, gdzie drzwi same się otwierają i zamykają, i z których w żaden sposób nie można znaleźć wyjścia. Gubią najdroższe im osoby, nigdzie nie mogą ich znaleźć, osoby te w ostatniej chwili gdzieś znikają: na pustkowiu, w tłumie, w zaklętych budowlach, w pociągach, które mkną w nieznane. Śniący zostaje sam w swym poszukiwaniu bliskiego człowieka. Ż ulgą budzi się i stwierdza, że znajduje się z powrotem wśród ludzi.

więcej

Dziecko a samotność

Dzieci nieraz odczuwają dotkliwie lęk przed samotnością, a zwłaszcza przed samotnością w ciemności. Do pewnej granicy samotność pociąga dzieci, snują w niej swoje marzenia, zaludniają tworami własnej fantazji, samotność jest dla nich wolną przestrzenią, w której mogą realizować swobodnie swe bogate struktury czynnościowe. Dzieci zbyt towarzyskie, nie spędzające ani chwili w odosobnieniu, na ogół mają uboższe życie duchowe niż te, które są bardziej samotne.

więcej

Lęk przed samotnością

Dla ludzi skażonych nerwicą lęk przed samotnością jest zjawiskiem dość powszechnym. Boją się oni zostać sami, w samotności ogarnia ich uczucie niepokoju, dochodzące nieraz do paroksyzmu panicznego lęku. Ich fantazja pracuje gorączkowo w takich sytuacjach. Z otaczającej rzeczywistości wyłaniają się koszmary grożącego niebezpieczeństwa, zarówno zewnętrznego, jak wewnętrznego. Mają obawy, że ktoś ich napadnie, zgwałci, zabije: zamykają skrzętnie drzwi i okna, sprawdzają zamknięcie, barykadują się, ale to wcale nie zmniejsza ich napięcia lękowego. Nie mogą zasnąć, bo wciąż są napięci, budzi ich każdy szmer, gdyż najmniejszy szelest jest sygnałem zagrażającego niebezpieczeństwa.

więcej

Rozwój metabolizmu informacyjnego a wzrost pogotowia lękowego

Jeszcze jeden czynnik wpływa na to, że pogotowie lękowe u człowieka jest większe niż w świecie zwierzęcym: czynnikiem tym jest niezwykły rozwój metabolizmu informacyjnego. Dzięki niemu człowiek swymi strukturami czynnościowymi daleko wykracza poza konkretność życia: jego świat fantazji jest znacznie bogatszy niż u zwierząt. Lęk nie jest tylko sygnałem konkretnego zagrożenia, ale tego, które w tym świecie fantazji się tworzy. Człowiek więcej boi się tworów własnego umysłu niż konkretnej rzeczywistości.

więcej

Człowiek boi się chaosu, boi się tego, co w nim drzemie

Nie jesteśmy w stanie ogarnąć wszystkich tkwiących w nim możliwości, musielibyśmy w tym celu stać na znacznie wyższym poziomie niż przeciętna jednostka. Staramy się człowieka określić w obrębie typów osobowości, zdajemy sobie jednak sprawę, jak zakres ten jest ciasny i jak często człowiek niespodziewanie wykracza poza te ramy. Z historii ludzkości, choćby nie tak dawnej, znamy aż nadto dobrze rozpiętość zła i dobra, które w pewnych warunkach może się wyzwolić w przeciętnym człowieku. Zdarza się, że człowiek zaskakuje nas, a czasem i przeraża różnymi obliczami, które ujawnia w ciągu swego życia. Jakże często jest on na pograniczu choroby psychicznej. A nawet, traktując sen jako fizjologiczną psychozę, można by życie człowieka określić jako oscylację między normą jasnego dnia a psychozą nocy.

więcej

Lęk przed dezintegracją metabolizmu informacyjnego cz. II

Człowiek nie troszczy się o metabolizm energetyczny w tym znaczeniu, że porządek w nim ustala się bez jego świadomego udziału: nawet – jeśli nie jesteśmy w tej dziedzinie fachowcami – nie wiemy, w jaki sposób energie do nas dochodzące z otoczenia zostają zmienione na swoiste dla ustroju struktury energetyczne i morfologiczne. Dzieje się to całkowicie bez naszej wiedzy i bez aktywnego (w sensie świadomego wysiłku) udziału: natomiast w metabolizmie informacyjnym utrzymanie swoistego porządku wymaga wysiłku, i to nieraz znacznego. Nie możemy poradzić sobie z naszymi myślami, uczuciami, marzeniami: jakże często są one chaotyczne, sprzeczne, bezsensowne. Nieraz mamy wrażenie, że skomplikowana struktura naszego życia psychicznego chwieje się i lada chwila całkiem się rozpadnie. Nasza świadomość w znacznej mierze koncentruje się na utrzymaniu porządku w jego wymianie sygnałów z otaczającym światem. Lęk przed dezintegracją struktury metabolizmu informacyjnego jest bardziej uświadomiony niż lęk przed dezintegracją metabolizmu energetycznego.

więcej

Sygnał lękowy i jego biologiczne zadanie

Sygnał lękowy rozwija się w procesie ewolucji prawdopodobnie równolegle z rozwojem funkcji motorycznych. Dzięki ruchowi bowiem istoty żywe rozszerzają swą czasoprzestrzeń. Sygnał lękowy straciłby swój sens biologiczny, gdyby istoty żywe pozbawione były możliwości ruchu. Wówczas sygnał trafiałby w próżnię, nie mógłby wywołać typowej dla siebie reakcji, tj. ucieczki lub ataku. W wypadku sygnału bólowego reakcja ruchowa nie odgrywa tak decydującej roli, reakcja występuje głównie wewnątrz ustroju, polega na różnego rodzaju zmianach fizjologicznych, ruch jest tu zjawiskiem wtórnym, nie tak istotnym jak w wypadku sygnału lękowego.

więcej

Zwodniczość sygnałów zagrożenia cz. II

Interesującym zjawiskiem, występującym na skalę ogólną w przyrodzie ożywionej, jest to, że przyroda właściwie nigdy nie posługuje się urządzeniami w stu procentach pewnymi. We wszystkich jej urządzeniach dopuszczalny jest duży margines błędu. Gdyby tego typu urządzenia były stosowane w technice, ludzie na pewno mieliby powód do narzekań. Naczynia krwionośne przepuszczają, kable mielinowe, izolujące włókna nerwowe, silnie przebijają, plemniki tylko w jednej milionowej mają szanse spełnienia swej biologicznej roli, tj. zapłodnienia komórki jajowej, receptory reagują tylko na niektóre sygnały, i to nie we wszystkich warunkach itp.: przykładów takich można by znaleźć znacznie więcej.

więcej

Zwodniczość sygnałów zagrożenia

Znaczenie sygnału nie zawsze odpowiada realnemu niebezpieczeństwu. Co się tyczy otaczającego świata, nie zawsze istniejące w nim zagrożenia są komunikowane w postaci określonego sygnału, a z drugiej strony sygnały odbierane jako zwiastuny zagrożenia nie zawsze są z jakimkolwiek zagrożeniem powiązane (np. różnego rodzaju tabu). W ten sposób symbole grożącego niebezpieczeństwa są w pewnej mierze zwodnicze. Ta zwodniczość szczególnie wyraźnie występuje u człowieka dzięki bogactwu jego świata symbolicznego.

więcej