Innowacyjne zabiegi, które realizuje medycyna estetyczna

Jedną z dziedzin medycyny, która zdobywa coraz większą popularność jest medycyna estetyczna. Pozwala ona na zapewnienie coraz większej liczby zabiegów, które pozwalają na skuteczne przeciwdziałanie starzeniu się skóry,

więcej

Nierozerwalność ustroju i jego czasoprzestrzeni cz. II

Sygnał lękowy, który stanowi jedno z ważnych biologicznych powiązań ustroju z otaczającym go środowiskiem, rozpatrywany w całości czasoprzestrzennej nie jest czymś tak dziwnym jak wtenczas, gdy rozpatruje się go w dwóch oddzielnych układach: podmiotu i przedmiotu. Nie trzeba wówczas wykrywać znaczenia sygnału przychodzącego z zewnątrz, tkwi on bowiem w tej samej czasoprzestrzeni, należy w tym samym stopniu do ustroju, co do otaczającego go środowiska. Nie trzeba się zastanawiać, jak zareagować na sygnał, bo reakcja jest ściśle z sygnałem związana. Część tych powiązań tworzy się w ciągu ontogenezy (odruchowość warunkowa), a część w ciągu filogenezy. Niektóre sygnały zagrożenia działają u wszystkich jednostek danego gatunku, i w znacznym stopniu są niezależne od historii ich życia.

więcej

Ambiwalentne nastawienie do śmierci i do choroby psychicznej

Nastawienie uczuciowe do śmierci u człowieka nie jest jednoznaczne: człowiek boi się śmierci, ale też śmierć go pociąga. Pociąga go nadzieja uwolnienia się od wysiłku życia, nadzieja pełnego złączenia się z otaczającym światem, zatracenia swej indywidualności: ludzi głęboko wierzących może pociągać pragnienie złączenia się z bóstwem. Analogicznie, nastawienie do choroby psychicznej jest także ambiwalentne: człowiek boi się jej, ale zarazem tęskni za szaleństwem, za oderwaniem się od wspólnego świata jasnego dnia, tęskni za nocą tajemnicy, nieznanego, ekstazy, spazmów rozkoszy, sennych majaków, za tym wszystkim, co w nim samym jest nie znane i nie zbadane, a jednak, jak odczuwa, najbardziej własne.

więcej

Zbliżenie do śmierci wywołuje uczucie lęku

Między żywym ustrojem a jego środowiskiem istnieje ścisła zależność. Środowisko przedstawia zawsze dla ustroju szereg niebezpieczeństw, liczba ich jednak i natężenie nie mają wartości obiektywnej, zależą od dynamiki ustroju. Im dynamika większa, tym bardziej maleją zewnętrzne niebezpieczeństwa, a gdy dynamika słabnie, wówczas automatycznie wzrasta zagrożenie ze strony otoczenia. Wydaje się, że ten brak obiektywności w ocenie niebezpieczeństw tkwiących w środowisku jest w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem, niemniej rzuca on światło na problem nierozerwalności związku ustroju ze środowiskiem.

więcej

Obraz naszej osoby wytworzony przez otoczenie

Własny obraz jest oparty na strukturze czasowej, na tym jakimi chcielibyśmy być i jakimi widzimy siebie we wspomnieniu. Obraz naszej osoby wytworzony przez otoczenie oparty jest przede wszystkim na strukturze przestrzennej. Tworzy się z tych sygnałów, które zostały przez nas w otoczenie wyrzucone.

więcej

Lęk społeczny – dalszy opis

Nie potrafimy na razie odpowiedzieć, co wpływa na to, że u jednych ludzi już od wczesnego okresu rozwoju przeważa postawa „do”, a u innych „od” otoczenia. U zwierząt, jak się zdaje, też można od wczesnego okresu rozwojowego obserwować różnice w poziomie postawy „do”, nie są one jednak tak wyraźne jak u człowieka, na ogół przeważa u nich postawa „do”. We współczesnej psychiatrii dominuje pogląd, że przyszli schizofrenicy są delikatniejsi i drażliwsi, wskutek czego czynniki patologiczne tkwiące w środowisku rodzinnym łatwiej wywołują u nich wycofywanie się z kontaktów z otoczeniem. Nie wiadomo jednak, na czym ma polegać ta genetycz- nie uwarunkowana większa drażliwość przyszłych chorych na schizofrenię.

więcej

Nowa filozofia chorób psychicznych

Taki mniej więcej był pooświeceniowy „dyskurs” na temat chorób psychicznych aż do wczoraj. Dopiero od kilkudziesięciu lat rewidowany jest tak silnie, że zaczynają występować zmiany paradygmatu. Oczywiście nie oznacza to powrotu do wyobrażeń i praktyk, które ów „dyskurs” poprzedzały. Nie powróciło na przykład demonologiczne traktowanie psychoz, a medycyna nie wyrzekła się właściwych sobie ambicji. Zmiana zapewne podstawowa zdaje się polegać na uznaniu, że odnosząc się do psychicznie chorych nie można uważać ich przeżyć wyłącznie za symptomy, że należy przyjmować je jako fakty egzystencjalne, które należą do kategorii powszechnych zjawisk życia ludzkiego. Jak mniema się dzisiaj, po to by idea dopomożenia chorym miała najmniejsze choćby szanse realizacji, nie można pozbawiać ich kontaktów społecznych, a przede wszystkim nie wolno zabierać im związków uczuciowych z innymi ludźmi. Stąd biorą się rozmaite formy złagodzenia czy wręcz zniesienia izolacji, od przywrócenia klamek po zewnętrznej stronie drzwi szpitalnych pokoi, aż po praktykę pozostawiania psychotyków w ich własnym otoczeniu przy zapewnieniu kontroli lekarskiej i przy odpowiednim urabianiu osób, które pozostają z chorymi w codziennych związkach.

więcej

Przestrzeń indywidualna i wspólna cz. II

Gdy lęk przed wspólną przestrzenią weźmie górę, jak to się dzieje np. w schizofrenii (izolacja od otoczenia, autyzm, występujące zazwyczaj jeszcze przed wybuchem ostrej psychozy), zamknięte w przestrzeni struktury czynnośiowe zostają w sposób dramatyczny wyrzucone na zewnątrz. Świat wypełnia się wizjami, które dostały się z wnętrza na zewnątrz. Po tej erupcji świata własnego zostaje nieraz pustka, gdyż nie można już wrócić do wspólnej przestrzeni.

więcej

Życie psychiczne

Układ nerwowy zbiera informacje nie tylko z otaczającego świata (eksterocepcja), lecz też z wnętrza ustroju (inter- ocepcja). Ektoderma nerwowa stoi na granicy dwóch światów, zewnętrznego i wewnętrznego, z obu czerpie informacje i do obu informacje wysyła. Nie można jednak układu nerwowego w ten sam sposób oddzielać od świata wewnętrznego, jak oddzielony on jest od świata zewnętrznego: jest on przecież częścią naszego ciała, tj. świata wewnętrznego. Układ symboli, który łączy świat zewnętrzny z otaczającym światem, traci swój sens, gdy chodzi o połączenie poszczególnych części świata wewnętrznego, a więc w tym wypadku układu nerwowego z resztą ciała. Znaczenie informacji jest inne w odniesieniu do świata zewnętrznego niż w odniesieniu do własnego ciała. Stąd może pochodzić nasze niezrozumienie własnego ciała: jest ono zawsze dla nas tajemnicą, nie wiemy, co się w nim dzieje. Nie docierają do naszej świadomości wszystkie pochodzące z niego sygnały. Nie dysponujemy jego symboliczną koncepcją. I gdy jakiś sygnał z naszego ciała dociera do naszej świadomości, często nie wiemy, co on oznacza, budzi w nas niepokój i lęk.

więcej

Nadzieja – dalszy opis

Przez biologiczną nadzieję można rozumieć tkwiącą w każdym żywym układzie zaprogramowaną przyszłość. W jakimś odsetku musi się ona zrealizować. Ta zaprogramowana własna przyszłość zakłada zwycięstwo porządku ustroju nad porządkiem otoczenia, zwycięstwo własnej negatywnej entropii. W rytmie pór roku największe nasycenie tą biologiczną nadzieją przypada na wiosnę, czyli na dzieciństwo i młodość. W każdym jednak poszczególnym działaniu nadzieja występuje w śladowej formie. Bez niej nie podejmowałoby się żadnego działania, z góry przyjęłoby się własną klęskę i nie ruszałoby się z miejsca. Każde działanie ma swoją „wiosnę”, „lato” i „jesień”, a w końcu,.zimę”, tzn. ten etap końcowy, gdy już nawet nie ocenia się zrealizowanej struktury czynnościowej, gdy została ona odłożona do lamusa pamięci, by może kiedyś być znów reaktywowana (rytm śmierci i „zmartwychwstania” przyrody ożywionej). Pierwszy więc sektor aktywności musi być z natury rzeczy optymistyczny, musi w nim tkwić wiara we własne zwycięstwo. Musi też istnieć poczucie wolnej czasoprzestrzeni, w którą można projektować własne plany aktywności.

więcej