Monthly Archives Listopad 2015

Sygnał bólowy a sygnał lękowy

Byłoby interesujące poznać wszystkie sygnały zagrożenia życia występujące w świecie zwierzęcym. Prawdopodobnie okazałoby się wówczas, że zestaw tych sygnałów jest znacznie uboższy od zestawu sygnałów związanych z drugim prawem biologicznym. Sygnały te byłyby mniej urozmaicone i różnorodne niż sygnały otaczające prawo zachowania gatunku. Lęk i ból właściwie u wszystkich zwierząt mają zasadniczo formę pokrewną, tak że obserwatorowi łatwo zorientować się w treści ich przeżycia. Zachowanie seksualne i macierzyńskie wykazuje znacznie większą rozmaitość w zależności od gatunku. Czego jednak zwierzęta się boją i na co reagują bólem? Odpowiedź jest tu znacznie trudniejsza.

więcej

Lęk

Wielkie zmiany, jakie zaszły w sposobie pojmowania zaburzeń nerwicowych, a przede wszystkim chorób psychicznych, dokonały się właściwie za życia jednego pokolenia. W ślad za nimi szły rozmaite reformy teorii, a także pewien ogólny zwrot w stosunku do cierpiących na te przypadłości. Zmarłego przed dwudziestu laty krakowskiego psychiatrę, profesora Antoniego Kępińskiego zaliczyć trzeba do protagonistów tego ruchu na naszym rodzimym gruncie, a w szczególności za autorytet inspirujący zmianę klimatu wokół psychoz. Kępiński miał już za sobą ćwierć wieku praktyki klinicznej i wiele prac specjalistycznych, kiedy w kilku tomach spisał rodzaj przesłania skierowanego do wykształconej publiczności – nie zainteresowanej psychiatrią na sposób fachowy. Bardzo żywe echo jego pisarstwa bierze się niewątpliwie z połączenia w nim wysokiej próby profesjonalizmu z umiejętnościami umieszczenia opisywanych przypadków na tle społeczno-kulturowym oraz od- słonienia ich znaczeń głębokich (przez co rozumiem powiązanie z problematyką etyczną czy wręcz metafizyczną).

więcej

Struktury czynnościowe związane z metabolizmem energetycznym

Ciało ściąga nas na ziemię, duch jest „lekki”, fiat ubi vult. Struktury czynnościowe, jakie człowiek w ciągu swego życia wytwarza, mogą być całkowicie oderwane, abstrakcyjne, nie związane z rzeczywistością. Im bardziej są one oderwane od konkretnej sytuacji, tym bardziej ich charakter jest ponadczasowy. W wymianie energetyczno-informacyjnej między ustrojem a jego środowiskiem istnieje odwrotna zależność między ilością energii a trwałością struktury. Im ilość energii większa, tym struktura mniej trwała, a im mniejsza – tym struktura trwalsza. Metabolizm energetyczny jest nietrwały, bez przerwy ginie to, co powstało przed sekundą: metabolizm informacyjny jest trwały, w nim bowiem odgrywa rolę nie ilość energii, ale jej znaczenie: ważny jest symbol, a nie rzecz sama w sobie, tj. jakość i ilość energii. Umiera człowiek, ale zostaje po nim słowo, specyficzny dla niego gest, klimat uczuciowy, który wokół siebie roztaczał, a więc jego symbole, które zostały swego czasu rzucone w otaczający świat i w tym świecie się zatrzymały, podczas gdy ciało przestało istnieć.

więcej

LĘK SCHIZOFRENICZNY

Jeśli w depresji smutek jest osiowym objawem, a lęk raczej wtórnym, to w schizofrenii zajmuje on centralną pozycję w przeżyciach chorego. Analiza lęku schizofrenicznego jest zadaniem niezwykle trudnym, gdyż zarówno geneza jego jest różnorodna, jak i nasilenie przekracza granice wyobraźni człowieka tzw. normalnego. Trzeba właściwie samemu przejść epizod schizofreniczny, by zrozumieć, czym jest lęk w tej chorobie. Przekracza on znacznie wymiary sygnału lękowego występujące w sytuacjach nawet największego zagrożenia. Byli schizofre- nicy na ogół łatwo znosili piekło obozów zagłady, gdyż w porównaniu z tym, co przeżyli w trakcie swej psychozy, przeżycia obozowe nie były dla nich tak straszne. Wielu też byłych schizo- freników spisało się dzielnie w działaniach wojennych ostatniej wojny, ich reakcje lękowe w realnej sytuacji zagrożenia nie dorównywały reakcjom lękowym wobec zagrożenia fikcyjnego przeżytego w psychozie. Obserwowane u większości chorych w ostrej schizofrenii silne rozchwianie wegetatywne i biochemiczne ustroju, a także stany zahamowania ruchowego i skrajnego podniecenia przemawiają za siłą przeżyć lękowych. Lęk prowadzi też do przekształcenia obrazu otaczającego świata i własnej osoby, z niego tworzą się struktury urojeniowe i omamowe.

więcej

Ewolucja sygnałów niebezpieczeństwa

Ponieważ jednak ewolucja sygnałów niebezpieczeństwa dokonuje się prawdopodobnie wraz z rozwojem pierwszej fazy metabolizmu informacyjnego, bo właśnie w tej fazie, która jest podstawą życia uczuciowo-nastrojowego, łączność z otoczeniem jest najściślejsza, przeto pozostaje ona daleko w tyle za ewolucją drugiej fazy metabolizmu informacyjnego, dzięki której przekształca się otaczający świat (sfera działania wolic- jonalnego). W ten sposób łatwiej utrzymują się w pierwszej fazie stare, już często nieaktualne formy interakcji z otoczeniem. Dlatego też sygnały lękowe nie zawsze są dostosowane do aktualnej sytuacji, a wiele z nich pochodzi z zamierzchłych epok ewolucyjnych, i to nie tylko ewolucji człowieka, ale całego świata zwierzęcego.

więcej

Krystalizacja uczuć

Występuje tu zjawisko charakterystyczne dla wszystkich silnych uczuć, zwłaszcza negatywnych: są one luźne, z niczym nie związane i nieraz jest kwestią przypadku, że znajdę sobie właśnie ten, a nie inny punkt zaczepienia. Zjawisko to oddaje dobrze angielski termin free floating anxiety. To samo określenie można by użyć w stosunku do agresji: free floating agression. Nieraz przypadkowo właśnie dany przedmiot staje się punktem krystalizacyjnym lęku, agresji lub miłości.

więcej

Lęk hipochondryczny – dalszy opis

Fakt, że ciało nasze jest dla nas nie znane, a jego percepcja jest inna niż świata otaczającego (interoceptory), że jest źródłem uczuć przykrych, a także przyjemnych, źródłem największych cierpień i największych rozkoszy, że stawia opór przy realizacji naszych planów i tym samym ściąga nas na ziemię sprawia, że nasz stosunek do własnego ciała nie jest jednoznaczny. Wywołuje ono uczucia pozytywne, gdyż jest źródłem przyjemności, a jednocześnie negatywne, gdyż jest źródłem różnorodnych cierpień i rozczarowań. A ponieważ nigdy nie wiadomo, co będzie, jak się nasze ciało zachowa, co nam przyniesie, jak odebrane zostanie przez otoczenie, czy nie zawiedzie w decydującym momencie, czy wreszcie nie ulegnie zagładzie, gdy najmniej się tego spodziewamy, jest też ono źródłem ustawicznego niepokoju. Jeśli projekty dotyczące świata otaczającego możemy z pewnym stopniem prawdopodobieństwa rzutować w przyszłość, przerzucając w nią pomost przeszłości, to jeśli chodzi o własne ciało, projekcia ta jest zgoła niepewna. Nie znamy naszego ciała i nie wiemy, jak się ono w przyszłości zachowa.

więcej

Humanitarny stosunek wobec chorych psychicznie

Gdybyśmy rachowali własne myśli jak czyny, nie byłoby chyba czowieka, który nie miałby przynajmniej tuzina swych bliźnich na sumieniu. Każdy jest potencjalnym mordercą, tylko jego żądza mordu ukryta jest pod powierzchnią obowiązujących norm zachowania społecznego. Zdarcie z człowieka tej warstwy normalnej I przewidywalnej interakcji z otoczeniem społecznym, np. pod wpływem silnego lęku, lub jej niepełne wytworzenie się, jak np. w schizofrenii, powoduje, że człowiek styka się z drugim człowiekiem od razu głębszymi, podświadomymi warstwami psychiki i wskutek tego jego przeżycia i formy zachowania przestają być przewidywalne. Rachunek prawdopodobieństwa, obowiązujący w stosunkach między ludźmi i wytwarzający się stopniowo w miarę dorastania i wchodzenia w różne kręgi społeczne, zawodzi: człowiek styka się z nieznanym i z nieprzewidywalnym. Przestrzeń, w której rozgrywają się związki międzyludzkie, z jasnej zmienia się w ciemną. Przestaje ona mieć określone granice, w szczególności zaciera się granica między podmiotem a przedmiotem. To, co przeżywa podmiot, staje się atrybutem przedmiotu. Osoby z otoczenia chorego przybierają koloryt emocjonalny i formy przeżyć, które są jego własnymi przeżyciami. Pod wpływem lęku przedmiot wyzwalający uczucie nabiera cech, które uczucie to w pełni usprawiedliwiają, mimo że w rzeczywistości wcale ich nie musi mieć.

więcej

Świat symboli (świat ducha)

Świat symboli (świat ducha) wchodzi zatem w głąb świata cielesnego i całkowicie go przenika. Symbole „pewne”, działające na zasadzie mechanizmu spustowego, znajdują się bliżej świata cielesnego, a symbole „niepewne” – bliżej otaczającego świata. Wysiłek ewolucji koncentruje się jednak na tym, co niepewne, a więc bliżej świata zewnętrznego: by żyć, żywa istota musi coraz dalej sięgać w otaczający świat. Im dalej sięga, tym wyższy jej stopień ewolucji.

więcej

Koloryt emocjonalny trzech faz aktywności

Kontrola nigdy nie jest sprawą przyjemną, zwłaszcza gdy z góry trzeba założyć, iż wykonanie nie dorówna planowi, co wynika z samego charakteru zetknięcia się z rzeczywistością, stawiającą opór i mającą swoisty porządek, który trzeba prze- zwyciężyć. Dlatego w trzeciej fazie przeważają na ogół uczucia o znaku ujemnym. Każda faza ma nieco inny odcień uczuciowy. W pierwszej fazie dominuje nadzieja i lęk przyszłości. Przyszłość nęci, ale też przeraża tym, co jest nieznane. Trzeba stale przezwyciężać swój lęk, by iść naprzód.

więcej

Metabolizm informacyjny

Nasza znajomość procesów neurofizjologicznych jest jeszcze zbyt nikła, by kusić się o analogie między obiektywnym a subiektywnym aspektem życia. Wydaje się jednak, że ustrój stosuje dwie metody podejścia w stosunku do swego otoczenia: metodę związania się z nim i metodę dystansu. Metabolizm informacyjny charakteryzowałby się swoistą pulsacją: złączeniem się ze środowiskiem zarówno zewnętrznym, jak wewnętrznym ustroju w pierwszej fazie i nabraniem w stosunku do niego dystansu w drugiej. W niej ustrój daje już gotową strukturę czynnościową w formie pytania i zależnie od rodzaju odpowiedzi („tak” lub „nie”) kształtuje się dalsza interakcja z otoczeniem.

więcej