Monthly Archives Grudzień 2015

Różne rodzaje i poziomy układów kontrolujących cz. III

Ruch zewnętrzny, tj. wywołany skurczem mięśni szkieletowych, znajduje się już pod częściowo świadomą kontrolą. Każdy ruch składa się z wielu elementów, z których tylko pewne znajdują się w polu świadomości. Na przykład zginając rękę, nie zdajemy sobie sprawy, że mięśnie antagonistyczne ulegają rozluźnieniu, że postawa ciała ulega odpowiedniej do danego ruchu zmianie itp. Całe tło ruchowe rozgrywa się więc poza naszą świadomością. W miarę powtarzania danej aktywności ruchowej błędne jej formy zostają wyeliminowane, system kontroli jest coraz mniej obciążony i czynność, która wymagała dawniej świadomej kontroli, jest kontrolowana poniżej progu świadomości. Sygnalizowane świadomości jest tylko złe jej wykonanie, np. gdy jakaś litera napisze się nam krzywo lub gdy, idąc, źle postawimy nogę itp. Analogicznie jak kontrola czynności wegetatywnych, tak i kontrola zautomatyzowanych czynności ruchowych dociera w śladowej formie do naszej świadomości. Gdy czynności te przebiegają sprawnie, „w nagrodę” odczuwamy zadowolenie z siebie, nasz autoportret poprawia się. Może na tym między innymi polega poprawa nastroju, jaka zwykle występuje po fizycznym wysiłku, w czasie wycieczki, na nartach, podczas pływania itp. Ciało nasze wydaje się nam piękniejsze, sprawniejsze, młodsze.

więcej

Lęk przed chorobą psychiczną

Częstym tematem napięcia lękowego w nerwicach oprócz lęku przed śmiercią jest lęk przed chorobą psychiczną. Chory ma uczucie, że lada moment zwariuje, w głowie jego panuje chaos, nie potrafi uporządkować myśli i uczuć. Rodzą się jakieś potworne przeczucia, a uczucia lęku, nienawiści, pokrzywdzenia, winy itp. przerastają zwykłe wymiary, nabierają wymiarów przerażających samego chorego. Boi się on sam sie bie, tego, co w środku niego się znajduje. Ma wrażenie, że lada moment coś w nim pęknie, że straci resztki panowania nad sobą, że zacznie wyć jak szaleniec. Podobnie jak w lęku przed śmiercią, chciałby gdzieś uciec, schować się w bezpieczne miejsce, uciec przed samym sobą, byle nie być w tym samym miejscu. Podobnie też jak w lęku przed śmiercią, obecność drugich osób przynosi zazwyczaj ulgę. Lęk nieco maleje. W poczuciu ludzkiej solidarności chory czuje się silniejszy.

więcej

Sfera „duchowa” dwóch praw biologicznych

I znów wracamy do zagadnienia duchowości i cielesności. Prawa zachowania własnego życia i życia gatunku są de facto prawami cielesnymi, dotyczą bowiem zachowania cielesności własnej i gatunku, a jednak nie da się ich oddzielić od sfery „duchowej”, od tego wszystkiego, co człowiek w swym symbolicznym świecie stwarza, i przez to są one tak trudne u człowieka do zachowania. Patrząc, ile cierpień, zmartwień, okrucieństw itp. te zasadnicze prawa życia wywołują u człowieka, i porównując życie człowieka ze stosunkowo harmonijnym życiem zwierząt, często trudno powstrzymać się od uczucia zazdrości.

więcej

Sygnały z wnętrza na ogół nie mają znaczenia symbolicznego

Sygnały z wnętrza na ogół nie mają znaczenia symbolicznego, a jeśli mają – to nieznaczne (np. ból serca oznacza niebezpieczeństwo dla życia, bo serce jest symbolem życia). Przede wszystkim sygnały interoceptywne przeważnie działają poniżej progu świadomości. Trafiają tam, gdzie trzeba, i wywołują potrzebną w danym momencie zmianę w funkcjach ustroju. Przeważnie nic o tym nie wiemy. Wnętrze ciała ma swoje własne sprawy i samo je sobie załatwia. Do świadomości zazwyczaj dociera tylko nieokreślone uczucie albo przyjemności, dosytu, zaspokojenia, rozkoszy, albo przykrości, napięcia wewnętrznego, niepokoju, niedosytu, bólu, albo – już bardziej szczegółowo – duszności, pragnienia, głodu, pobudzenia seksualnego (to ostatnie uczucie, jeśli niezbyt silne, jest raczej przyjemne i często pobudza do wzmożonej aktywności). Sygnały interoceptywne pobudzają albo do aktywności wewnętrznej na zasadzie różnego rodzaju mechanizmów samoregulujących, albo pobudzają też do aktywności zewnętrznej, determinując odpowiednie zachowanie się, które może przeciwdziałać niekorzystnej sytuacji, w jakiej znalazło się ciało, np. braku powietrza, wody, pokarmu, partnera seksualnego.

więcej

Lęk wyzwala tłumione i niezwykłe formy zachowania

Lęk niejednokrotnie wyzwala tłumione i niezwykłe formy zachowania, zwłaszcza o charakterze ujemnym. Za wszelką cenę bowiem człowiek ogarnięty lękiem chce ratować siebie i jest gotów wszystko zniszczyć, by ten cel osiągnąć. Prawo zachowania własnego życia działa w tym wypadku destrukcyjnie na wytworzone w ciągu dotychczasowego życia formy ludzkiego współżycia i nie tłumi form nie akceptowanych. Lęk wprowadza człowieka w świat nocy, istniejący przeważnie poniżej progu świadomości, gdzie panuje znak nieskończoności i niczego nie da się przewidzieć. Rachunek prawdopodobieństwa, dzięki któremu możemy w przybliżeniu przewidzieć zachowanie naszych bliźnich w przestrzeni jasnej, przestaje obowiązywać w przestrzeni nocy. Człowiek wobec drugiego człowieka traci zdolność orientacji, staje się całkowicie bezradny. Zetknięcie się ze światem nocy drugiego człowieka, z jego najgłębszymi warstwami psychiki, normalnie kryjącymi się poniżej progu świadomości, a fragmentarycznie wydobywającymi się w marzeniach sennych, w psychozie, pod wpływem silnego lęku itp. – zwiększa lęk przed drugim człowiekiem, choćby na tej zasadzie, że staje się on bardziej nieprzewidywalny, że nie pasuje do rachunku prawdopodobieństwa, jaki wytworzyliśmy sobie w stosunku do innych ludzi.

więcej

Rachunek prawdopodobieństwa

Nieokreślony niepokój jest więc przeżyciem związanym z samym faktem istnienia i występuje u każdego człowieka, zwłaszcza w sytuacjach, w których trzeba odrzucić zwykłe schematy życiowe i szukać nowej drogi. Niepokój nerwicowy, tzn. znacznie bardziej nasilony i mocniej utrwalony, występuje zazwyczaj wtedy, gdy człowiek odczuwa rozbicie swojej przyszłości subiektywnej lub obiektywnej albo, co najczęściej się zdarza, obu razem. Nie znamy swej przyszłości subiektywnej i obiektywnej, ale pewien istniejący w nas określony porządek rzutuje na nią i dzięki temu przyszłość nie jest nam całkowicie obca: wchodzimy w teren częściowo nam znany, gdyż zawierający projekcję naszego własnego porządku. Nie wiemy, co przyniesie nam jutro: jest ono dla nas nieznane zarówno w swym aspekcie subiektywnym, tzn. jacy my jutro będziemy, jak obiektywnym, tzn. jaki będzie jutro otaczający nas świat. Wiemy jednak, że jutro wstaniemy rano, tak jak dzisiaj, że pójdziemy do pracy, że będziemy mieć takie właśnie, a nie inne zajęcia, wiemy, że jutro będzie też świecić słońce, że będą kursować tramwaje, będą działać światło elektryczne, wodociągi, kanalizacja itp., słowem, że wejdziemy w określony porządek i sami wniesiemy jakiś porządek w dzień jutrzejszy.

więcej

Lęk przed drugim człowiekiem

Lęk przed drugim człowiekiem nie jest cechą swoistą w schizofrenii. Człowiek boi się drugiego człowieka. Drugi człowiek zwiększa zarazem poczucie bezpieczeństwa: wiadomo, że lęk zmniejsza się, gdy ktoś jest przy nas, ale drugi człowiek stanowi też potencjalne zagrożenie, budzi lęk i agresję. Z biologicznego punktu widzenia takie ambiwalentne nastawienie do bliźnich jest zrozumiałe, gdyż z jednej strony w wyniku drugiego prawa biologicznego istnieje ludzka wspólnota, ludzie wzajemnie się wspierają, razem z innymi człowiek czuje się silniejszy, zmniejsza się jego lęk przed otaczającym światem, z drugiej jednak strony drugi człowiek jest niejednokrotnie przeszkodą w ekspansji w otaczający świat, w narzucaniu otoczeniu własnych struktur czynnościowych, trzeba stale się do niego naginać, podporządkowywać, walczyć z nim o „przestrzeń życiową”, być narażonym na jego krytyczne spojrzenie itd. Dlatego w grupach społecznych – nie tylko zresztą ludzkich, bo analogiczne zjawiska obserwuje się też u zwierząt – tworzą się spontanicznie określona hierarchia i określone normy, regulujące pozycję w grupie i wzajemne relacje. Każdy ma określony status społeczny i określoną rolę w grupie, do której należy, dzięki temu wie mniej więcej, jak ma się zachowywać i czego po innych ludziach może się spodziewać.

więcej

Lęk przed dezintegracją metabolizmu informacyjnego

Jeśli życie traktujemy jako tendencję do utrzymania indywidualnego porządku ustroju wbrew panującemu w przyrodzie nieożywionej prawu entropii, to lęk przed śmiercią i lęk przed chorobą psychiczną są zjawiskami pokrewnymi. W wypadku lęku przed śmiercią chodzi o zagrożenie rozbicia porządku ustroju zarówno energetycznego, jak informacyjnego, a w lęku przed chorobą psychiczną odgrywa rolę porządek informacyjny. Lęk więc przed chorobą psychiczną jest bardziej typowy dla człowieka niż lęk przed śmiercią. Jest on sygnałem zagrożenia metabolizmu informacyjnego, a zatem tej warstwy życia, która osłania je przed bezpośrednim zetknięciem się z otaczającym światem.

więcej

Niepokój

W zaburzeniach psychicznych lęk przybiera różne postacie i różne jest jego nasilenie. Najlepiej znany jest lęk nerwicowy. Nie ma chyba człowieka, który by nie doświadczył tego rodzaju lęku, przynajmniej na krótko.

więcej

Magiczna formuła

Problemem ludzi należących zarówno do typu obsesyjnego, psychastenicznego, jak infantylnego jest zaleganie uczuć. Jest to ładunek często ponad ich siły. Objawy z grupy anankastycz- nej są wentylami, przez które uczucia te mogą się uzewnętrznić. Jak wszelkie „wentyle” emocjonalne są one zabezpieczone magiczną formułą. Magiczna formuła chroni przed niebezpieczeństwem tkwiącym wdanej sytuacji. Podobnie jak pierwotny myśliwy, który, wyruszając na polowanie, wykonuje różne magiczne czynności mające go ochronić przed niebezpieczeństwami i zapewnić powodzenie, tak człowiek bojący się własnych uczuć stwarza szereg rytuałów zabezpieczających przed ich grozą. Nie czyni tego świadomie: objawy anankastyczne tworzą się poniżej progu świadomości, dlatego ma się wrażenie, że „one do nas nie należą”, że są obce, jakby nasłane. W wielu sytuacjach, w których lęk może przekroczyć przeciętną wytrzymałość człowieka, on sam stwarza różnego rodzaju zabezpieczenia, chroniące jego drogę do sytuacji o znacznym napięciu lękowym.

więcej

Opieka matki jest koniecznym warunkiem życia

Od momentu narodzin organiczne zespolenie zostaje wprawdzie zerwane, ale nadal opieka matki jest koniecznym warunkiem życia, bez niej dziecko skazane jest na śmierć. Naturalne środowisko bez warstwy izolacyjnej, jaką stanowi macierzyńska opieka, jest dla niego środowiskiem grożącym bezwzględnie zagładą. Dlatego pierwsze sygnały lękowe powstają w związku z zagrożeniem utraty środowiska macierzyńskiego, a więc gdy np. małe dziecko zostawi się samo, w ciemności, gdy nagle ujrzy ono obce twarze, gdy nie widzi matki i jego krzyk jej nie przywołuje.

więcej