Ciało a rytm śmierci i zmartwychwstania

Z ciałem więc związana jest śmierć. I już ten sam fakt wystarcza, by tworzyła się wokół niego atmosfera lęku. Ale z ciałem związane jest też zmartwychwstanie. Świadomość ludzka nie odbiera wyraźnie rytmu budowy i niszczenia, typowego dla wszystkich procesów życia. Rytm ten odczuwamy w postaci tylko nieokreślonych nastrojów, zmniejszonej lub zwiększonej dynamiki życiowej, nieokreślonego niepokoju. Nieśmiertelność gatunkową osiąga człowiek w zespoleniu seksualnym, dzięki któremu odradza się w nowym pokoleniu. Duchy są bezpłciowe. Płeć jest cielesna. Nie można sobie wyobrazić aktu seksualnego bez udziału ciała. Istnieje wprawdzie miłość ..duchowa”, platoniczna, nieraz niezwykle piękna, ale nigdy nie jest ona pełną miłością. Śmierć więc i miłość są cielesne. Podobnie jak drugie prawo biologiczne, tak i pierwsze nie może się wypełnić bez udziału ciała. Zaspokojenie potrzeby powietrza, wody i pokarmu jest ściśle zależne od ciała. Jądro życia jest cielesne. Ciało jest źródłem rozkoszy, ale i cierpienia, w nim jest śmierć, ale też nadzieja zmartwychwstania (akt seksualny jako akt tworzenia nowej żywej istoty).

Nie mamy pełnej świadomości naszego ciała, do naszej świadomości docierają tylko niewyraźne echa tego, co w nim się dzieje: nie uzmysławiamy sobie niezwykle skomplikowanych procesów, które w nim bez przerwy zachodzą, a w których tak wyraźnie zaznacza się rytm umierania i rodzenia (niszczenia i budowy). Nie zdajemy sobie też sprawy z siły drugiego prawa biologicznego, z faktu, że każda komórka ustroju ma swój seksualny imprinting i nie ma komórek bezpłciowych poza rzadkimi aberacjami chromosomalnymi. W świecie własnego ciała jesteśmy zagubieni, jest ono dla nas mrokiem i tajemnicą. Nie wiemy, co w nim się dzieje i co nas z jego strony może spotkać.

Struktury czynnościowe dotyczące metabolizmu energetycznego tworzą się i giną przeważnie poniżej progu naszej świadomości. Nie wiemy, co się dzieje na tym poziomie aktywności naszego ustroju. Dzięki naukom medycznym dysponujemy wprawdzie pewną wiedzą obiektywną o aktywności ustroju, ale nigdy nie może ona zastąpić wiedzy subiektywnej, tj. osobistego doznania, jakie odczuwamy wobec otaczającego świata. Nasza świadomość zwrócona jest na zewnątrz, a nie do wnętrze ciała. Nawet w marzeniach sennych zawsze dzieje się coś w otaczającym świecie, a nie w nas samych.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>