Dojrzałość psychiczna do macierzyństwa

Dzięki wytworzonemu dystansowi mogą zmieścić się struktury czynnościowe, które by w bezpośrednim kontakcie z otoczeniem nie znalazły dla siebie miejsca. I tak np. w wypadku macierzyństwa obok struktur czynnościowych naturalnych i w znacznej mierze automatycznych wspólnych dla człowieka i dla wyższych przedstawicieli świata zwierzęcego występują struktury już typowo ludzkie, bardziej skomplikowane, często świadomie planowane. Decyzja wyboru właściwych form zachowania macierzyńskiego staje się coraz trudniejsza, gdyż jest już między czym wybierać. Matka staje się niepewna, dziecko skutkiem tego budzi w niej lęk i agresje i nie pomoże jej szukanie rady w najbardziej fachowych podręcznikach.

Wiele uwagi w piśmiennictwie psychologicznym i psychiatrycznym poświęca się tzw. dojrzałości psychicznej do macierzyństwa. By być zdolnym do macierzyństwa – podobnie zresztą jak do życia erotycznego, gdyż obie te formy życia wywodzą się z drugiego prawa biologicznego – trzeba być zdolnym do dawania uczuć, a nie tylko do ich brania, postawa altruistyczna musi równoważyć postawę egoistyczną, jeśli nie nad nią przeważać. Jest to problem jak najbardziej istotny nie tylko dla dojrzałości do życia erotycznego i macierzyństwa, ale w ogóle do życia. W wypadku uczuciowej dojrzałości do macierzyństwa jesteśmy świadkami paradoksalnego raczej zjawiska, a mianowicie struktury czynnościowe określane jako dojrzałe są bardzo zbliżone do struktur występujących w świecie zwierzęcym, podczas gdy struktury określane jako niedojrzałe są bardziej ludzkie, przynajmniej w tym sensie, że występują tylko u człowieka. Czyżby więc dojrzałość uczuciowa była cechą bardziej zwierzęcą niż ludzką?

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>