Lęk przed drugim człowiekiem

Lęk przed drugim człowiekiem nie jest cechą swoistą w schizofrenii. Człowiek boi się drugiego człowieka. Drugi człowiek zwiększa zarazem poczucie bezpieczeństwa: wiadomo, że lęk zmniejsza się, gdy ktoś jest przy nas, ale drugi człowiek stanowi też potencjalne zagrożenie, budzi lęk i agresję. Z biologicznego punktu widzenia takie ambiwalentne nastawienie do bliźnich jest zrozumiałe, gdyż z jednej strony w wyniku drugiego prawa biologicznego istnieje ludzka wspólnota, ludzie wzajemnie się wspierają, razem z innymi człowiek czuje się silniejszy, zmniejsza się jego lęk przed otaczającym światem, z drugiej jednak strony drugi człowiek jest niejednokrotnie przeszkodą w ekspansji w otaczający świat, w narzucaniu otoczeniu własnych struktur czynnościowych, trzeba stale się do niego naginać, podporządkowywać, walczyć z nim o „przestrzeń życiową”, być narażonym na jego krytyczne spojrzenie itd. Dlatego w grupach społecznych – nie tylko zresztą ludzkich, bo analogiczne zjawiska obserwuje się też u zwierząt – tworzą się spontanicznie określona hierarchia i określone normy, regulujące pozycję w grupie i wzajemne relacje. Każdy ma określony status społeczny i określoną rolę w grupie, do której należy, dzięki temu wie mniej więcej, jak ma się zachowywać i czego po innych ludziach może się spodziewać.

Gdy dojdzie do rozbicia określonego porządku społecznego, jak np. u ludzi w czasie rewolucji lub u zwierząt, gdy zmiesza się ze sobą osobniki należące do różnych stad, wówczas występuje chaos, a w grupie dominują sposoby zachowania o wyraźnie lękowym i agresywnym charakterze. Określony porządek społeczny jest ważnym czynnikiem redukującym lęk człowieka przed człowiekiem. Człowiek uczy się tego porządku od najmłodszych lat dzięki swemu udziałowi w różnych grupach społecznych. W miarę rozwoju jego świat społeczny staje się coraz szerszy, początkowo stanowi go tylko matka, potem oboje rodzice, cała grupa rodzinna, pierwsze grupy zabawowe, grupa szkolna, grupa erotyczna, grupa pracy, własna rodzina itp. Dzięki uczestnictwu w różnych grupach społecznych wytwarza się i utrwala swoisty rachunek prawdopodobieństwa, to znaczy z góry wiadomo, co w danej grupie może nas spotkać. Człowiek nie wyrusza w świat społeczny jak w podróż w nieznane, ale w przybliżeniu wie, czego można się spodziewać.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>