Lęk hipochondryczny – dalszy opis

Fakt, że ciało nasze jest dla nas nie znane, a jego percepcja jest inna niż świata otaczającego (interoceptory), że jest źródłem uczuć przykrych, a także przyjemnych, źródłem największych cierpień i największych rozkoszy, że stawia opór przy realizacji naszych planów i tym samym ściąga nas na ziemię sprawia, że nasz stosunek do własnego ciała nie jest jednoznaczny. Wywołuje ono uczucia pozytywne, gdyż jest źródłem przyjemności, a jednocześnie negatywne, gdyż jest źródłem różnorodnych cierpień i rozczarowań. A ponieważ nigdy nie wiadomo, co będzie, jak się nasze ciało zachowa, co nam przyniesie, jak odebrane zostanie przez otoczenie, czy nie zawiedzie w decydującym momencie, czy wreszcie nie ulegnie zagładzie, gdy najmniej się tego spodziewamy, jest też ono źródłem ustawicznego niepokoju. Jeśli projekty dotyczące świata otaczającego możemy z pewnym stopniem prawdopodobieństwa rzutować w przyszłość, przerzucając w nią pomost przeszłości, to jeśli chodzi o własne ciało, projekcia ta jest zgoła niepewna. Nie znamy naszego ciała i nie wiemy, jak się ono w przyszłości zachowa.

Gdy człowiek czuje się zdrowy, gdy nic mu nie dolega, gdy ciało jest sprawne i podległe jego woli, wówczas jak najwierniejszy niewolnik nie sprawia ono żadnego kłopotu i ,,dusza” jest zadowolona ze swego wygodnego „mieszkania” – ciała. Ale gdy się zaczyna coś psuć, gdy pojawią się jakieś bóle i cielesne niepokoje, gdy ciało nie jest nam posłuszne, gdy z jego powodu nie możemy zrealizować naszych planów, gdy nie jest aprobowane przez otoczenie, gdy jest źródłem poczucia winy – wówczas z dobrego niewolnika staje się buntownikiem, źródłem cierpienia, niepokoju i agresji.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>