Magiczna formuła

Problemem ludzi należących zarówno do typu obsesyjnego, psychastenicznego, jak infantylnego jest zaleganie uczuć. Jest to ładunek często ponad ich siły. Objawy z grupy anankastycz- nej są wentylami, przez które uczucia te mogą się uzewnętrznić. Jak wszelkie „wentyle” emocjonalne są one zabezpieczone magiczną formułą. Magiczna formuła chroni przed niebezpieczeństwem tkwiącym wdanej sytuacji. Podobnie jak pierwotny myśliwy, który, wyruszając na polowanie, wykonuje różne magiczne czynności mające go ochronić przed niebezpieczeństwami i zapewnić powodzenie, tak człowiek bojący się własnych uczuć stwarza szereg rytuałów zabezpieczających przed ich grozą. Nie czyni tego świadomie: objawy anankastyczne tworzą się poniżej progu świadomości, dlatego ma się wrażenie, że „one do nas nie należą”, że są obce, jakby nasłane. W wielu sytuacjach, w których lęk może przekroczyć przeciętną wytrzymałość człowieka, on sam stwarza różnego rodzaju zabezpieczenia, chroniące jego drogę do sytuacji o znacznym napięciu lękowym.

Tego rodzaju zabezpieczenia są od dawna znane w życiu społecznym. Uświęcony tradycją rytuał, np. religijny, wojskowy, dyplomatyczny itp., osłania człowieka w sytuacji wyzwalającej lęk. Jednocześnie lęk zostaje częściowo przynajmniej przeniesiony z samej sytuacji na rytuał, człowiek nie boi się już tego, co mu naprawdę zagraża, ale naruszenia rytuału. Jeszcze wyraźniej powyższe przeniesienie lęku występuje w różnego rodzaju totemach i tabu. One bronią człowieka przed otaczającym niebezpieczeństwem. Obrona ta jest tak silna, że człowiek pierwotny niejednokrotnie mniej się obawia realnego niebezpieczeństwa niż naruszenia tabu czy totemu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>