Nierozerwalność ustroju i jego czasoprzestrzeni cz. II

Sygnał lękowy, który stanowi jedno z ważnych biologicznych powiązań ustroju z otaczającym go środowiskiem, rozpatrywany w całości czasoprzestrzennej nie jest czymś tak dziwnym jak wtenczas, gdy rozpatruje się go w dwóch oddzielnych układach: podmiotu i przedmiotu. Nie trzeba wówczas wykrywać znaczenia sygnału przychodzącego z zewnątrz, tkwi on bowiem w tej samej czasoprzestrzeni, należy w tym samym stopniu do ustroju, co do otaczającego go środowiska. Nie trzeba się zastanawiać, jak zareagować na sygnał, bo reakcja jest ściśle z sygnałem związana. Część tych powiązań tworzy się w ciągu ontogenezy (odruchowość warunkowa), a część w ciągu filogenezy. Niektóre sygnały zagrożenia działają u wszystkich jednostek danego gatunku, i w znacznym stopniu są niezależne od historii ich życia.

Zwierzęta w miarę ewolucji rozszerzają swą czasoprzestrzeń, która wraz z nimi ewoluuje. Ewoluują struktury czynnościowe. które łączą zwierzęta z otaczającym je światem i one właśnie tworzą to, co określono tu jako własną czasoprzestrzeń. Ewoluuje też odbiór sygnałów zagrożenia życia: z czasem giną te sygnały, które są niezdatne, zbyt zwodnicze, a utrzymują się te, które rzeczywiście spełniają swe biologiczne zadanie.

Na naszej planecie niebezpieczeństwa są jednak różne i wciąż się zmieniają, dlatego też ewolucja sygnału zagrożenia, czyli lęku, nigdy nie ustaje, sygnałami lękowymi stają się wciąż nowe konstelacje bodźców. Na przykład, co innego zagrażało ssakom w epoce gigantycznych gadów, a co innego obecnie, gdy największe niebezpieczeństwa grożą im ze strony najwyżej stojącego w drabinie ewolucyjnej ssaka – człowieka. Dla człowieka też inaczej przedstawiały się niebezpieczne sytuacje w epoce lodowcowej, a inaczej w dobie atomowej.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>