Pogotowie lękowe matki

Lęk jest uczuciem, które chyba najsilniej rezonuje się w układzie endokrynno-wegetatywnym, co może wpływa też na to, że jest on uczuciem najłatwiej przenoszącym się, najbardziej „zaraźliwym”. Zjawisko to występuje u dorosłych, klasycznym przykładem jest panika. Najwyraźniej jednak występuje w wieku niemowlęcym, gdy dziecko nie dysponuje jeszcze innymi środkami komunikacji. Stan psychiczny, a zwłaszcza lęk matki, przenosi się z łatwością na jej dziecko.

Uczucia przenoszą się też w odwrotnym kierunku, tzn. z dziecka na matkę, ale osoba dorosła jest zawsze mniej podatna na ten rodzaj komunikacji niż dziecko, choćby z tego względu, że jest to u niego na razie jedyna forma metabolizmu informacyjnego. W tym okresie życia nie wytworzyła się jeszcze druga faza metabolizmu informacyjnego i kontakt z otaczającym światem jest bardziej bezpośredni, nie ma bowiem granicy między ,,ja” a otaczającym światem, wszystko łączy się w jedną całość.

Pogotowie lękowe matki z łatwością więc przenosi się na jej dziecko, nie pomogą tu różne sposoby maskowania się. Małe dziecko, podobnie zresztą jak domowe zwierzęta, odczytuje na ogół bezbłędnie to, co kryje się pod maską. Maska powstaje dopiero później, w miarę komplikowania się stosunków międzyludzkich i konieczności zachowywania określonych form interakcji. Z wiekiem tępieje zmysł psychologiczny, większą uwagę zwraca się na formę niż na kryjącą się pod nią treść.

Celem środowiska macierzyńskiego jest oddzielenie młodej istoty od niebezpieczeństw zagrażających jej ze strony otaczającego świata. Idealne zatem środowisko macierzyńskie nie powinno w ogóle wywoływać sygnału zagrożenia, a więc lęku i bólu. Jak dobrze wiadomo, ideał taki nigdy się nie realizuje. Młode stworzenie nie jest wolne od obu tych sygnałów, lęk i ból towarzyszą żywym istotom od zarania ich istnienia. Nie wiemy, czy przeżycia te występują już w najwcześniejszych okresach życia, np. w życiu płodowym u ssaków, w każdym razie należą do najwcześniejszych przeżyć w życiu poza- płodowym. Sygnał zagrożenia może być wywołany niebezpieczeństwem utraty środowiska macierzyńskiego, np. gdy małe dziecko jest zostawione samo lub w ciemności. Może być wywołany niedostatecznym zabezpieczeniem przez środowisko macierzyńskie przed niebezpieczeństwami życia, np. gdy małe dziecko jest narażone na ból, głód, zimno itp. I wreszcie może być wywołany bezpośrednim przeniesieniem pogotowia lękowego z matki na dziecko. A zatem środowisko macierzyńskie, które ma odizolować młodą istotę od niebezpieczeństw środowiska naturalnego, nie stanowi idealnego zabezpieczenia. Ból i lęk pojawiają się już w tym najwcześniejszym okresie życia. Prawdopodobnie cierpienie jest więk- sze u młodych istot ludzkich niż u zwierzęcych, choćby z tego powodu, że człowiek bardziej odbiega od naturalnych form zachowania i przeżywania i wskutek tego nie stwarza tak dobrego środowiska macierzyńskiego jak zwierzęta.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>