Porządek moralny – dalszy opis

Zło natomiast polegałoby na pobudzaniu procesów niszczenia. Akt niszczenia zwykle wiąże się z negatywnymi uczuciami. Niszczenie przeciwstawia się negatywnej entropii, która stanowi istotę życia. Jednakże bez niszczenia nie może istnieć budowa. Oba procesy idą równolegle z sobą. Dobro i zło wiązałoby się z rytmem śmierci i zmartwychwstania. I jak śmierć i odnowa tkwią w istocie przyrody ożywionej, tak tkwi w niej dobro i zło. Jeśli takie ujęcie jest zbliżone do prawdy, należałoby przyjąć, że najwyższy system samokontroli, odczuwany przez człowieka jako sumienie, dzięki któremu odróżniamy dobro od zła. mieści się w istocie przyrody ożywionej. To, znaczy nie tworzy się on wyłącznie dzięki wpływom otoczenia społecznego, ale jest człowiekowi dany w postaci naturalnego porządku moralnego. Śladów tego systemu można doszukać się w świecie zwierzęcym, przynajmniej u zwierząt wyżej w rozwoju stojących, czy to w postaci opieki nad potomstwem, osłaniania młodych, należących nawet do innych gatunków, czy też oszczędzania wroga należącego do tego samego gatunku (np. w walkach o samicę, choć nieraz bardzo zaciętych, samiec nie dąży do zabicia swego rywala, znak poddania się, np. położenie się na plecach, przerywa najbardziej zaciekłą walkę).

Wydaje się, że istnieje jakaś naturalna moralność przyrody, której także człowiekowi naruszyć nie wolno. W typologii ludzkiej syntonicy lub cyklotymicy są jakby bliżej natury, ich stosunek do otaczającego świata jest współbrzmiący, poczucie rzeczywistości jest u nich silniejsze niż u ludzi z kręgu przeciwnego – autystycznych, schizotymnych, którzy przeciwstawiają się otaczającemu światu, walczą z nim i chcą go przekształcać. Te dwa przeciwstawne nastawienia do otaczającego świata: współbrzmienia i przeciwstawiania się – odzwierciedlają się do pewnego stopnia w budowie fizycznej: u cyklotymików przeważa kulista budowa (pyknicy), u schi- zotymików podłużna i kanciasta (leptosomicy, astenicy). Już Szekspir ostrzegał przed ludźmi chudymi, o ostrych rysach twarzy. Kretschmer ostrzeżenie to dał jako motto swego dzieła o budowie ciała i charakterze. Schizotymicy muszą nieraz bardzo z sobą walczyć, by być dobrymi, natomiast cyklotymikom dobroć jakby sama przychodzi.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>