Powszechność i nieodzowność lęku

Powszechność i nieodzowność lęku odpowiada tragicznej prawdzie: nasza egzystencja opiera się na ruchomych piaskach, pozostaje zagrożona w sposób zasadniczy. Wszelkie azyle są kruche. Nie będąc osaczeni w tym stopniu co zwierzęta przez niebezpieczeństwa fizyczne, na planie społecznym jesteśmy wciąż wystawieni na niepewność. Ład rodzinny, ład pracy i stosunków politycznych są wywrotne. Konkurencja i niedobory samopoczucia stwarzają napięcie, które jest niczym innym jak odpieraniem lęku. Trwałym stanem człowieka cywilizowanego jest lęk latentny, utajony, który daje o sobie znać niejasnymi przypadłościami, bezsennością, „rozdrażnieniem” i „niepokojem”.

Reakcje na wyraźny alarm lękowy czy na lęk latentny u „chorego psychicznie” wiążą się często z utrwalonymi fałszywymi wyobrażeniami i scenariuszem życiowym. Jeśli zostały one wybrane w samoobronie przed zagrożeniami, to wskutek swej nieadekwatności względem świata realnego mogą jeszcze pogarszać sytuację. Tak więc w „chorobie” tworzy się niekiedy samonapędzający się mechanizm lękotwórczy.

U „zdrowych” najprostszą reakcją na zagrożenie jest ucieczka lub agresja. Schemat ten jednak, powszechny u zwierząt, ludzie realizują dosłownie tylko w obliczu zagrożenia fizycznego w prostych sytuacjach. Na płaszczyźnie społecznej jest on zawodny lub bezprzedmiotowy. Nawet metaforycznie pojęta ucieczka oznacza wypadnięcie z gry, zaś agresja stanowi zamach na jej reguły. Przy złożoności stosunków społecznych agresja daje często początek serii odwetów, którą w jej najgwałtowniejszej postaci nazywa się „spiralą przemocy”. Ze względu więc na tę złożoność wrodzony nasz odruch chronienia siebie, stróż naszego przetrwania, wymaga wyrazu mniej bezpośredniego.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>