Psyche i soma

Z biologicznego punktu widzenia przedział między psyche a soma jest całkowitą fikcją. Ciało jest obiektywnym aspektem tego, co subiektywnie przeżywa się jako psychikę. Traktując wymianę energetyczno-informacyjną (metabolizm) jako podstawowe zjawisko życia, można by zjawiska cielesne przypisać metabolizmowi energetycznemu, a zjawiska psychiczne – metabolizmowi informacyjnemu. W wymianie energetycznej decyduje ilość energii, a w wymianie informacyjnej – jej znaczenie (liczba informacji). Metabolizm energetyczny jest bardziej „materialny”, a informacyjny – bardziej „psychiczny”.

Dualistyczna koncepcja natury ludzkiej (soma i psyche) jest koncepcją raczej uniwersalną, występującą powszechnie w różnych kręgach kulturowych i w różnych epokach, niezależnie od poziomu rozwoju kulturalnego danego społeczeństwa i niezależnie od wyznawanych poglądów religijnych i filozoficznych. Można by ją więc uznać za koncepcję charakterystyczną dla natury człowieka. Nie wiemy i prawdopodobnie nie potrafimy się dowiedzieć, czy zwierzęta, analogicznie jak człowiek, swoją naturę przeżywają w sposób rozdzielony na procesy fizyczne i psychiczne (ciało i dusza). Można tylko przypuszczać, że przedział ten, jeśli u nich istnieje, występuje w stopniu znacznie słabszym niż u ludzi. Metabolizm informacyjny jest bowiem u zwierząt znacznie słabiej rozwinięty niż u człowieka, u którego ewolucja skoncentrowała się głównie na jego rozbudowie.

Metabolizm informacyjny jest wstępnym krokiem, przygotowaniem do metabolizmu energetycznego. Właściwe zetknięcie się z prawami życia (zachowania własnego życia i życia gatunku) dokonuje się w metabolizmie energetycznym. Na tym dopiero etapie czerpie się energię ze środowiska, by budować własne struktury, a jednocześnie niszczy się je, by dysponować energią potrzebną do procesów życiowych. Wprawdzie w metabolizmie informacyjnym struktury czynnościowe ulegają też zniszczeniu, w miejsce starych tworzą się nowe, ale proces niszczenia i budowy nie jest tak dramatyczny, tak bardzo namacalny i bardzo materialny jak w metabolizmie energetycznym. Dlatego tak charakterystyczny dla przyrody ożywionej rytm śmierci i zmartwychwstania (rytm pór roku) jest rytmem cielesnym, a nie duchowym. Duchy nie umierają ani nie zmartwychwstają.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>