Wspólnota metabolizmu informacyjnego – kontynuacja

Istnieje wyraźna różnica w poczuciu własności między metabolizmem energetycznym a informacyjnym. W wypadku metabolizmu energetycznego granica między własnym światem a otaczającym jest ostra. To, co nie weszło jeszcze do wnętrza ustroju, nie jest własne, a to, co wyszło z niego, staje się już obce. Natomiast w wypadku metabolizmu informacyjnego ustrój łączy się z otaczającym światem tak skomplikowaną siecią związków, iż trudno ustalić granice między nimi. W takim ujęciu duch jest bardziej wspólny, a ciało bardziej samotne.

Lęki związane z problematyką ciała są też lękami samotności. Człowiek staje wówczas sam wobec otaczającego świata, który może go bezlitośnie zniszczyć. Świat symboli wprowadza nas we wspólną ludzką przestrzeń: już nie jesteśmy tak samotni, bo odczuwamy, cierpimy, cieszymy się I myślimy jak Inni ludzie. Pomoc psychiatry w znacznej mierze polega na tym, by chorego uwolnić z jego samotności, by to, co było najbardziej własne i odizolowane, wprowadzić do wspólnego świata symboli.

„Przylgnęło do ziemi ciało nasze” (Ks. Psalmów, 43:25). Metabolizm energetyczny ściąga nas na ziemię, do konkretności, określonych granic, zniszczalności i przemijalności. Metabolizm informacyjny wprowadza nas w świat symboli, świat bez określonych granic czasowych i przestrzennych, gdyż symbol na ogół nie zmienia swego znaczenia mimo zmiany konkretnej sytuacji. Jest to świat wspólny dla innych żywych istot, w którym nie ma już tragicznej samotności, gdyż symbole-znaki czasem łączą żywe istoty z sobą, a czasem znów oddalają: tworzą się różnorodne układy, delikatna sieć osłaniająca jądro życia.

Świat nasz nie jest tylko zbudowany z różnorodnych układów energetycznych (materialnych), lecz także z układów informacji (symboli). Ale ten drugi świat musi być już światem istot żywych, informacja nie może bowiem istnieć bez istot zdolnych do jej odbierania i wysyłania. Symbol, który już nikogo nie reprezentuje i do nikogo nie trafia, przestaje być symbolem: staje się pustym znakiem, minimalną cząsteczką energii, z której wywietrzało wszelkie znaczenie. Pustka Kosmosu przeraża nas nie tylko swoim bezmiarem, ale też brakiem żywych istot, a przede wszystkim zewnętrznej warstwy życia, która tworzy jego bogactwo i różnorodność, warstwy delikatnej, „duchowej”, zbudowanej z różnorodnych znaków i symboli.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>