Zagrożenie życia pochodzące z wnętrza ciała działa dwuetapowo

W piewszym etapie ustrój stara się sam sobie z nim poradzić, włączone zostają pod wpływem sygnału zagrożenia odpowiednie mechanizmy samoregulacyjne, które mają zadanie doprowadzić ustrój do stanu równowagi. Istnieje więc sytuacja analogiczna jak w wypadku niebezpieczeństwa pochodzącego z zewnątrz, gdy można być wobec niego aktywnym. Wszystko jednak dzieje się poniżej progu świadomości, na zasadzie automatyzmów fizjologicznych, do świadomości dociera tylko niejasne uczucie niepokoju lub lęku skoncentrowanego w formie ataków, złe samopoczucie, ewentualnie ból. który może służyć jako niezbyt precyzyjny wskaźnik lokalizacji zagrożenia.

Jeśli ustrój poradzi sobie z zagrożeniem, wszystko wraca do dawnego porządku. Jeśli nie może sam sobie poradzić, sygnał alarmowy (lęk) jest coraz silniejszy, wzrasta też złe samopoczucie i różnego typu dolegliwości wywołane wewnętrznym zagrożeniem ustroju. Zwykle dopiero w tym drugim etapie szuka się pomocy fachowej, a więc człowieka, który zna się na wewnętrznych czynnościach ustroju i może je w jakiś sposób z powrotem uregulować. W tym drugim etapie ustrój może dojść do pewnego stanu równowagi, ale już nie do takiego jak z okresu zdrowia: jest to jedynie stan ograniczonej adaptacji do życia. Może jednak zdarzyć się, że tendencje entropiczne wezmą górę, porządek ustroju ulegnie rozpadowi i wówczas przychodzi śmierć.

Widzimy więc, że świadoma aktywność w wypadku zagrożenia z wnętrza ciała jest raczej znikoma. W pierwszym etapie ustrój radzi sobie sam dzięki fizjologicznym mechanizmom sa- moregulacyjnym, w drugim etapie szuka się pomocy fachowej, wytwarza się nowy, znacznie uboższy stan równowagi lub gdy ten zawiedzie, zwycięża nad porządkiem ustroju entropia.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>