Zbliżenie do śmierci wywołuje uczucie lęku

Między żywym ustrojem a jego środowiskiem istnieje ścisła zależność. Środowisko przedstawia zawsze dla ustroju szereg niebezpieczeństw, liczba ich jednak i natężenie nie mają wartości obiektywnej, zależą od dynamiki ustroju. Im dynamika większa, tym bardziej maleją zewnętrzne niebezpieczeństwa, a gdy dynamika słabnie, wówczas automatycznie wzrasta zagrożenie ze strony otoczenia. Wydaje się, że ten brak obiektywności w ocenie niebezpieczeństw tkwiących w środowisku jest w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem, niemniej rzuca on światło na problem nierozerwalności związku ustroju ze środowiskiem.

Drugim czynnikiem wpływającym na występowanie lęków w depresjach jest powiązanie depresji z zasadniczymi rytmami biologicznymi, tj. rytmem pór roku i rytmem dnia i nocy. Zagadnienie to zostało szerzej omówione w książce pt. Melancholia. Oba rytmy mieszczą w sobie zalążki lęku. Oba rytmy tworzą zasadniczy rytm życia, rytm śmierci i zmartwychwstania, tj. rytm niszczenia i budowania, umierania i odradzania się. Rytm dnia i nocy jest skróconym rytmem pór roku. Sen i śmierć – noc i zima – byłyby zjawiskami do siebie zbliżonymi, a poranek i wiosna – okresem największej dynamiki życiowej. Wskutek swego obniżenia dynamiki życiowej depresja zbliża człowieka do śmierci, zimy (w rytmie pór roku), a przez swą ciemność – do nocy (w rytmie pór dnia i nocy).

Zbliżenie do śmierci wywołuje uczucie lęku. Człowiek w depresji ma uczucie, że wszystko dla niego się skończyło, nie ma już nadziei, nie ma przyszłości, czeka go tylko śmierć. Śmierć jest jedynym wyjściem z beznadziejnej sytuacji, ale śmierci człowiek się boi. By popełnić samobójstwo, trzeba zwalczyć w sobie uczucie lęku, czyli trzeba mieć na tyle siły życiowej, by podjąć tę najtrudniejszą w życiu decyzję. Dlatego chorzy w głębokiej depresji na ogół nie popełniają samobójstw. Jak zima ogołaca przyrodę z jej bogactwa i piękna, tak depresja czyni świat otaczający pustym, zimnym, odpychającym. Świat taki nie pociąga do siebie, lecz odpycha, budzi lęk i grozę. Nie ma już ekspansji w otaczający świat, człowiek jest zamknięty w swojej ciemnicy, za swoim murem płaczu nie do przebycia. Nie ma przyszłości, a przeszłość przygniata poczuciem winy. Jesień i zima są porami roku, w których robi się bilans z aktywności całorocznych. W depresji bilans ten wypada ujemnie, układ samokontroli nastawia się w ten sposób, aby z przeszłości wyciągać tylko to. co złe, człowieka może czekać tylko kara. Lęk sumienia jest dla depresji zjawiskiem typowym. Zarówno więc przyszłość, jak i przeszłość w depresji obciążone są lękiem.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>