Zetknięcie się z sygnałem niebezpieczeństwa

Nie można właściwie zetknąć się bezpośrednio z samym niebezpieczeństwem, gdyż takie zetknięcie w wielu wypadkach oznaczałoby własną zagładę. Można zetknąć się z sygnałem niebezpieczeństwa i odpowiednio do sygnału zareagować. Na tym polega ochronne działanie lęku: jest to uczucie, które wychodzi naprzeciw grożącemu niebezpieczeństw sięga w przyszłość opierając się na informacjach pochodzących ze świata zewnętrznego, a także z własnego ciała. Na podstawie tych informacji tworzy się obraz przyszłości, obraz groźny, prowokujący do przyjęcia postawy ucieczkowej („od”). Samo zetknięcie z niebezpieczeństwem wyzwala raczej ból, ogólny szok ustroju lub powoduje śmierć. Nie zawsze jest nawet czas na to, by zmobilizować się do postawy lękowej.

Sygnał bólowy może też przybrać postać symbolu, tzn. nie działać wedle swej siły, ale wedle swego znaczenia. Na przykład ból serca jest dla człowieka ważniejszy niż ból pięty o tym samym natężeniu. Inne jest bowiem znaczenie lokalizacyjne. Funkcja serca jest warunkiem życia, a bez pięty żyć można. Ból serca może być przyczyną silnego lęku, a ból pięty może być tylko przykry.

Na ogół jednak świat symbolu rozbudowuje się w większej odległości czasoprzestrzennej między ustrojem a jego środowiskiem. Niebezpieczeństwo jest dalej, nie stykamy się z nim bezpośrednio. To samo dotyczy innych sytuacji niż grożące niebezpieczeństwo, np. zdobywania pokarmu, zaspokojenia popędu seksualnego itp. Symbole tworzą się w odległości czasoprzestrzennej od konkretnej sytuacji. Gdy zdobędzie się pożywienie, partnera seksualnego, gdy dochodzi do konsumpcji, tj. spełnienia podstawowych potrzeb biologicznych, symbol jest już niepotrzebny, człowiek jest wówczas w samym sednie życia.

Symbol jest sygnałem tego, co ma nastąpić, jest jakby kartą z propozycjami tego, co otoczenie może nam ofiarować. Kartą, którą trzeba odczytać odpowiednio, by przygotować się do czekającej nas sytuacji. Symbol sięga w przyszłość, ale jednocześnie sytuacje przeszłe są zwykle streszczone do symbolu. Rzadko można coś przeżyć drugi raz ze świeżością pierwszego przeżycia (zjawisko déjà vu i déjà vécu). Ekonomia pracy układu nerwowego wymaga, by operować skrótami, symbolami. W tym sensie układ nerwowy jest układem „duchowym”, a nie „materialnym”. Symbol wnika głęboko w strukturę i funkcję ustroju i bez niego nie można sobie wyobrazić przebiegu procesów życiowych. To więc, co odczuwamy jako ciało, jako naszą „materię”, jest przepojone symbolicznymi znaczeniami, swoistym „duchem”. Nie da się „żywej materii” oddzielić od „ducha”. Może właśnie na tym jej „uduchowieniu” zasadza się fakt jej życia.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>